23 cze 2016

Flamingi Tiger




Tą duńską markę zna już chyba każdy :-) Nie pamiętam kiedy pierwszy raz weszłam do tego sklepu, ale prawdopodobnie (na bank) z czymś wyszłam, z czym też nie pamiętam, prawdopodobnie z jakimś długopisem i paką słodyczy :-D Po raz pierwszy w Polsce sklep Tiger pojawił się w listopadzie 2011 roku. Obecnie marka ma już w Polsce siedemnaście sklepów i na pewno pojawi się więcej.


Trochę historii..
Tiger na początku był sklepem z tanimi produktami za 10 koron duńskich. Co ciekawe, początkowo sklep nazywał się "Zebra". Potem nazwa została po prostu zmieniona na "Tiger"- w języku duńskim wymawia się „tiija”- słowo oznacza tygrysa, podobnie jak wyraz "tier" oznaczający „dychę”, czyli 10 koron. Lennart Lajboschitz to założyciel pierwszego sklepu Tiger w Kopenhadze w 1995 r. A więc marka ma już ponad 20 lat :-) Niedawno, bo 1 czerwca Polski Tiger zmienił nazwę na Flying Tiger Copenhagen. Dlaczego? W różnych krajach sklep nazywał się inaczej (Tiger, Flying Tiger, TGR..) 
Nazwa Flying Tiger Copenhagen została wybrana jako wspólna, globalna, dzięki temu wszystkie sklepy na świecie będą nazywać się tak samo, a dodatkowo słowo Copenhagen podkreśla pochodzenie marki. Jednak coś czuje że i tak wszyscy będą mówić "idę do Tigera!" :-D


A więc, przechodząc do konkretów...



"wybrałam się po bułki.."


...A wróciłam z lampkami, szklanką, gumkami do ścierania, domkiem dla ptaków.. Zawsze kiedy wchodzę do Tigera, to czuje się jak dziecko! :-D Wszystkie artykuły są po prostu słodkie, wszędzie milusie minki, pluszowe zabawki, pomysłowe dodatki, dekoracje do domu, biura, łazienki, kuchni, no i MOC kolorów! Za co jeszcze uwielbiam Tigera? Za to, że nie ma tam groszy! Cały asortyment ma konkretne ceny, a 3/4 sklepu posiada produkty od 1 zł do 10 zł, bez wszendobylskich "99 groszy". Ceny w Tigerze są niskie, co nie wpływa na jakość produktów. Wszystkie dotychczas kupione "przydasię" przeze mnie i obejrzane były bdb jakości. Przyznać się, kto ile ma rzeczy w domu z Tigera?? :-))

Jako, że ostatnio weszła seria wakacyjna z motywem flamingowym, zaopatrzyłam się w parę rzeczy. Spokojnie, o bułkach nie zapomniałam! :-D Dodatkowo po deszczowych dniach wyszło słońce i udało mi się zrobić takie oto fotosy :-)  Zrobie Wam smaka na maka Tigera! :-D





Skusiłam się na te lampki w kształcie flamingów. Mój pokój/pracownia czeka na generalny remont, a jak się doczeka to zrobię uroczysta iluminację :-D


Dozownik na taśmę w kształcie flaminga :-) 
Niee... oczywiście, że nie mam ani jednego w domu... :-P 
Niebieski słonik na taśmę z Tigera zyskał nowego kumpla! :-D


Mam bzika na punkcie sukulentów, kaktusów.. A więc takich gumek nie mogło zabraknąć u mnie! 
Całość można wyjmować, zmieniać doniczki, a nawet wyjmować kwiatuszki :-)



Szklanka z uroczym flamingiem. W pierwszej chwili pomyślałam, że jak  wrócę do domu to napije się soku, ale ostatecznie włożyłam do niej pędzle. Dodatkowo zaopatrzyłam się w drewniany domek dla ptaków. Właśnie takiego szukałam Będzie planowane DIY, ale to w swoim czasie :-)





______________________________________________________________________________

Seria wakacyjna z Flamingami nadal jest dostępna w Tigerach, zrobiłam też fotki rzeczy, które szczególnie zwróciły moja uwagę, mają ciekawe zastosowanie no  i bardzo mi się podobają.








Do ogrodu lub na balkon..
Osłonki, doniczki, konewki




Maszyna na cukierki, marzenie z dzieciństwa :-)





Dział z długopisami, gumkami, flamastrami to jeden z moich ulubionych :-)






Dział dla artystów! :-D do którego zawsze zaglądam częściej. Szkicowniku potrzebuję cię...!








Przyznać się, macie w domu coś z Tigera?? :-)) 
Ściskam!

10 komentarzy:

  1. Ja z Tigera mam bombki na choinkę, ramki, kubek i pare serwetek ale na pewno liczbasie powiekszy haha.
    pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo to trooche rzeczy jest :-)) Kiedyś spróbuję zebrać wszystkie rzeczy i policzę :-) Pozdrawiam :-)

      Usuń
  2. Jakie fajne akcesoria <3


    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również wybieram się po kubek z tym sympatycznym zwierzakiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, kubek też mi się podobał! :-) Prosty, biały i do tego to różowe, uśmiechnięte ptaszysko! :-D ale kubków w domu mam nadmiar, dlatego wygrała szklanka haha :-D

      Usuń
  4. Butelki, kubki i oczywiście dozownik na taśmę to mój absolutny must have :) Ale coś czuję, że skuszę się na coś jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Butelki tez były ładne :-) Zawsze ciekawi mnie jaka będzie następna kolekcja :-))

      Usuń
  5. Chyba się spóźniłam z tym tigerem, bo w sklepie nie widzę juz tych talerzyków z ombre ani kubeczków i filiżanek:(( a szkoda...:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :( Serie w Tigerze zmieniają się szybko, ale nadal w niektórych sklepach są "resztki" z poprzednich kolekcji :-)

      Usuń

Copyright © 2016 D E K O L A N D , Blogger